Trzeba być wybitnym ciulem, żeby to odnieść ogólnie do "polskich mechaników". Polscy mechanicy są różni, młocie. Podobnie jak polscy nauczyciele, księgowi, policjanci i akuszerki. Leczysz tak swoje - niewątpliwie uzasadnione - kompleksy, polski (?) internauto?
Każda religia mordowala ludzi. Oprócz wyznawców Latającego Potwora Spaghetii. Dlatego w Polsce katolicki urzędnik odmówił rejestracji tej religii. Bo nie spełnia wymagań aby być religią.
Ludzie kiedyś byli bardziej przyjaźni. Jeden drugiemu zawsze pomógł. Było życie sąsiedzkie. Teraz... podejrzewam, że większość z nas nie zna połowy ludzi ze swojego bloku.
Kiedyś chciałem oddać cały swój majątek ubogiemu, ale żaden nie chciał. Mówili, że jak przyjmą, to nie będą ubodzy i nie pójdą do nieba, musieliby potem szukać frajera, który by ten majątek od nich przyjął. Taka sytuacja.
Nie czytałem żadnej z nich. Zamiast pierwszej wystarczy mi jakieś poczucie przyzwoitości, zamiast drugiej instynkt (ok, jakieś filmy "przyrodnicze" też pomagają), zamiast trzeciej wyobraźnia i ostrożność w kontakcie z elektronarzędziami. Jest tyle ciekawych książek do przeczytania że po co mam czytać o rzeczach oczywistych?
Lata lecą, d**a rośnie