Ja powiem tak - od kilkunastu lat sam sobie piorę. Najpierw na studiach (akademik), potem jak sam zamieszkałem. A kilka dni temu koleżanka późnym wieczorem do mnie zadzwoniła "bo wyskoczył jej jakiś błąd w pralce". Musiałem do niej jechać żeby zawór wody odkręcić...
Czy aby na pewno koleżanko abra242 chcesz rozmawiać o technologii? :) Wrzucić pranie, proszek, płyn i ustawić program to dla Was nie problem, ale jeśli "wyskoczy" coś innego od zamierzonego startu pralki. To już nie potraficie rozwiązać problemu.
Cyc się skończył! :] Stąd ta histeria i rynsztokowe pseudo-dziennikarstwo. Zabawne że funkcjonariusz służb post PRLu ma w domu choinkę i w ogóle straszny z niego modniś, a to czerwone bydlęta "lubieją".
Widać, że facet jest "zielony"...