Kiedyś studiowałem w Weimarze (NRD).Moja stała knajpa "Zum Graben" była obok szkoły. I tam przychodził co dzień jeden człowiek z psem, owczarkiem niemieckim.On zamawiał sobie trzy lufki i "Suelze". Pies dostawał jasne piwo w głębokim talerzu i parę pulpecików (pewnie resztka z wczoraj), na zagrychę. Ja wypijałem setę i też jadłem te znakomite nóżki
znałem kiedys takiego gościa...był w robocie i spawał bez ochrony.....następnego dnia już nic nie widział....niestety niewiem jak potoczyły się dalej jego życie.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Usunąć to trzeba namawianie do szczepień. Ciekawe czemu jest teraz nagonka na szczepienie przeciw HPV. Nie neguje szczepień ale poczytajcie kto ma szczepić i ile miliardów odszkodowań już zapłacili
Mokebbe zaliczył glebbe ;)