Nie wiem dlaczego w naszym zacofanym skatolonym kraju ateistę od razu stawia się na równo z homosiem od Palikota?...To, że nie lubimy czarnego watykańskiego kleszcza na naszym narodowym zdrowym ciele ma bardziej podtekst polityczny niż religijny. Dla mnie kosciół jako samofinansująca się struktura może istnieć i w niczym nie będzie mi przeszkadzać. A jak mowa o pe**łach to zaglądnijcie do seminarium i plebanii...różnica jest tylko w kolorze-zamiast tęczowego to czarny.
To senatorowie nie posłowie :)ale rozumiem że niczym się nie różnią sam ich nie odróżniam... głupota do potęgi :D