Gościu ze stoickim spokojem, aż go podziwiam. Ja bym rzucał qurwami. Nie wiadomo przecież, kto przewrócił s**cza, czy ten smark czy nie. Ale stać i pajacować z telefonem w łapie to już nie jest pijany, tylko na pomoc temu człowiekowi jest. Żeby tej łajzie ktoś zrobił spłuczkę w zaczopowanym toi-toi-u, może by choć część rozumu odpowiadająca za wyobraźnię zaczęła działać lepiej w przyszłości.
Rżenie w tle to wiocha