Jak powiedział dyrektor pewnego radia do czarnoskórego księdza w tak w tym przypadku trzeba by powiedzieć do tej pani: "Gdzieś Ty się siostro nie myła" że chłopisko padło.
Nie zauważyłem tutaj żadnego błędu strażników. Chłopak nie chciał się wyleg*tymować, stawiał bierny opór, nie wykonywał poleceń uprawnionego f-sza. Zatrzymanie prawidłowe. Doprowadzenie do jednostki w celu ustalenia danych personalnych. Nie widzę tutaj żadnej wiochy. Strażnicy i tak zachowali się spokojnie, zwłaszcza w stosunku do innych uczestników, którzy utrudniali wykonywanie przez nich czynności służbowych.
Już widzę jak goni złodzieja, a te cyce tak się machają, machają, machają...