Oczywiście, że najpierw trzeba przesłuchać te kilkaset osób, które przewinęły się przez SOR Kacprzyka. Potrwa to kilka ładnych lat. Ludzie zapomną, po cichu się umorzy i po sprawie. Nic dziwnego, że Dawidek ma tę aferę - jak sam stwierdził - w czterech literach. 🤷
Amerykańską bazę chroni polska jednostka wojskowa. Dron był pół kilometra obok bazy. W Polsce mamy pokój. Wojna jest pomiędzy Ukrainą a Rosją. Co według piso-konfów powinno się wydarzyć? Mieli odpalić rakiety do cywilnego drona w czasie pokoju? Może to jeszcze Amerykanie mieli strzelać do cywilnego obiektu w Polsce?!
A to jest akurat bardzo proste. Nie ma WI-FI, to się na lewo nie podpina, więc nie siedzi po nocach. No i może się wtedy wyspać.