Przyjechał Kotas na konferencję gdzieś tam daleko. Zwraca się do recepcjonisty hotelu: proszę pana, oczekuję pilnego telefonu z kancelarii pana premiera. Proszę wejść do sali i mnie o tym powiadomić. Trwa konferencja. Wchodzi recepcjonista i mówi: jest pilny telefon do pana... Zapomniałem jak się nazywa ten pan... Aaaa, do telefonu jest proszony pan Choj.
To chyba będzie najkrótszy trasa: z Żoliborza na Nowogrodzką. Tam rzeczywiście słowa dotrzymali. Nie wiedziałem, że te brednie o ośmiornicach to był program wyborczy, który jest skrzętnie realizowany. Tak, to jest spełnione w całości.
Neobolszewik Kaczyński , zwykły poseł , poderwał do walki o swą dalsza dyktaturę swoje czerwone szarego i odkrył karty , czyli oszołomy posowskie - wszystko już wiecie!!!!!!!😤😤😤😤😤
Przyjechał Kotas na konferencję gdzieś tam daleko. Zwraca się do recepcjonisty hotelu: proszę pana, oczekuję pilnego telefonu z kancelarii pana premiera. Proszę wejść do sali i mnie o tym powiadomić. Trwa konferencja. Wchodzi recepcjonista i mówi: jest pilny telefon do pana... Zapomniałem jak się nazywa ten pan... Aaaa, do telefonu jest proszony pan Choj.