Córka Roberta Bąkiewicza zbiera pieniądze, jest obecnie szeroko komentowana w kontekście zatrzymania jej ojca i innych działaczy przez niemiecką policję w Berlinie. W mediach społecznościowych pojawiają się doniesienia, że po tych wydarzeniach prowadzona jest zbiórka środków, które mają zostać przeznaczone na wsparcie dla niego.
Jak to jest że tzw. patrioci wymagają od obcokrajowców poszanowania prawa a gdy ci sami tzw. patrioci wyjadą za granicę i odwalą jakiś kwas to drą ryja że "niemce" ich biją.
Yebany gamoń. Ktoś kto wyszedł ze śmietnika ojca powinien być na takim stanowisku?