Ktoś tu niczego nie rozumie i uważa innych za id****w.
Tu chodzi o składki emerytalne, których emeryt nie musi płacić, choć może do usranej śmierci nic z tego nie mając.
Chodzi również o wypłaty emerytur ludziom, którzy osiągnęli wiek emerytalny.
Zatem jest zasadnicza różnica dla ludzi, czy pracują jako emeryci, czy jako jeszcze nie emeryci.
Na oko ze 4 tys. zł na łeb perzy średniej płacy (nie chce mi się liczyć).
Sensowności systemu i wieku emerytalnego nie komentuję tu.
Kr***nie Bielanie , gdyby twoje argumenty traktowac serio, to ziemia bylaby do dzisiaj plaska.