Następny tak potraktowany kierowca lekko spanikuje, odbije w prawo hacząc o tylne koło tego de**la, któremu ostatecznie nie będzie potrzebne cudze lusterko, tylko własny, osobisty krzyżyk. Nie na drogę, tylko na wieczność.
Zbigniew Ziobro słusznie zwany zero. A moim skromnym zdaniem powinien być zwany: skończone prawackie śc****o. Czemu aż tak?? Śc****o z nazwiska Ziobro nawet kazało przesłuchiwać kobietę w trakcie porodu. Takie praktyki mieli ludzie NKWD. Stalinowskie katy. Blisko PiS do takich standardów
Miłość francuska ?