No i tu pisiory przeoczyły tak istotny szczegół. Zapomnieli wydać rozporządzenie (a lubili rządzić rozporządzeniami, w miejsce gdzie powinna być ustawa), że karty wyborcze powinny być zniszczone na drugi dzień po wyborach.
Zalecam zwrócić uwagę że poziom de**lizmu musi być wprost proporcjonalny do wielkości kraju. I tu stwierdzam z całą stanowczością że Tramp daje radę. Nasz de**lek zaskoczył
zaskoczył bo kraj nie tak duży, a poziom wystarczył by na kraj wielkości Brazylii. Nie zapominajmy jednak że amerykański firmuje siebie, a nasz to wydmuszka jełopa z Żoliborza
No i tu pisiory przeoczyły tak istotny szczegół. Zapomnieli wydać rozporządzenie (a lubili rządzić rozporządzeniami, w miejsce gdzie powinna być ustawa), że karty wyborcze powinny być zniszczone na drugi dzień po wyborach.