Pisowcy doskonale wiedzą, że gdyby wygrał Trzaskowski (a wygrał), to nie wyszliby z pierdla przez długie lata. Tego najbardziej boi się zaszczany dziad, bo przez całe życie nie ponosił konsekwencji swoich działań. Oni posuną się do wszystkiego.
Skala zjawiska poraża i skoro te "nieprawidłowości" działały na korzyść jednego kandydata.To co można o tym sądzić? Bo ja sądzę, że elity pis to największa hołota z jaką mieliśmy do czynienia w powojennej Polsce.
scenariusz był atrakcyjny do niedawna ale "suweren" zdecydował że woli mieć ułąskawiacza. Niemniej rozliczać trzeba teraz i tak bezwzględnie, nawet jakby mięli siedzieć 3 dni, to i tak dużo lepsze niż przedawnienia.
Obrzydliwie zaczął, to i obrzydliwie kończy. Nihil novi.