Partia towarzysza Yarosława pokazuje jedyny, słuszny kierunek Polski Polaków. Z podniesiony czołem i modlitwą na ustach idziemy wytrwale i na kolanach w kierunku katolickiego średniowiecza. Alleluja o do tyłu.
Z wielu relacji wiadomo, że kościelni prawnicy reprezentujący ofiary przed sądami kościelnymi i przypisywani do sprawy przez władze diecezji, w sprawach o pe****lię księży, działają często w interesie oskarżonych a nie ofiar, które rzekomo reprezentują. W tym kontekście nasuwa się pytanie: w czyim interesie ma działać ten telefon zaufania?
Partia towarzysza Yarosława pokazuje jedyny, słuszny kierunek Polski Polaków. Z podniesiony czołem i modlitwą na ustach idziemy wytrwale i na kolanach w kierunku katolickiego średniowiecza. Alleluja o do tyłu.