Najpierw szogun włażący na stołki w japońskim parlamencie, teraz człowiek-długopis, co mu nic nie wychodzi oprócz urlopów. Aż się boję kogo nam następnego wybierzecie...
Pamiętam debatę z 2007 roku, kiedy to Tusk rozjechał zaszczanego karła, niczym walec, a potem jeździł po nim przez 8 długich lat, jak mawiała oborowa. Ta skarlała miernota, panicznie boi się konfrontacji z każdym kto mu nie poklaskuje, pełen energii facet, ojciec i dziadek, haratający w gałę i co najciekawsze - poruszający się BEZ OCHRONY, wklepie go w sufit niczym papniaka. Zakład pisiaki ?
Konfederacja 80% głosowań przeciwko PiS, pseudo opozycja 80% razem z pis