wystarczy dobra policyjka skarbow coby żetelnie i żeczowo sprawdziła skąd miał na to pieniążki i z czego żyje że tyle naściułał ot cała filzofia jeśli złodziej to do pierdla jeśli pracowity pracował i zarobił zapłacił podatki to nikomu nic do tego to jest prawo i sprawiedliwośc a nie jakiś pIS
niestety tylko mowi ze rozwiazal . probujac rozwiazac powoduje wieksze problemy. a tak naprawde pisuar i przydudasy sa najwiekszym problemem w naszym pieknym kraju
W latach 1970–1972 Wałęsa wygrać miał w totolotka aż 35 tys. zł. "Wygrywałem zawsze, kiedy naprawdę potrzebowałem" - mówi. Czy to przypadek, że właśnie w 1970 r.
wystarczy dobra policyjka skarbow coby żetelnie i żeczowo sprawdziła skąd miał na to pieniążki i z czego żyje że tyle naściułał ot cała filzofia jeśli złodziej to do pierdla jeśli pracowity pracował i zarobił zapłacił podatki to nikomu nic do tego to jest prawo i sprawiedliwośc a nie jakiś pIS