Ja wiem o co chodzi.
Pis będzie wystawiał abstrakcyjnych kandydatów, żeby senat ich nie przyjął. Będą tak przeciągać w nieskończoność. Pis proponuje swojego kandydata, w sejmie głosowanie przechodzi, senat go odrzuca. Opozycja proponuje kandydata, ten nawet w sejmie nie przechodzi. I kręcimy się w kółko dochodząc do pustki, bo Bodnar zakończy działanie z 3 miesiące. Można pałować na ulicach, przemoc domowa ... . No chyba, że w którym momencie pisowi się znudzi i jakąś przepchniętą ustawą ustanowi nowe zasady powoływania RPO bez udziału senatu.
było to do przewidzenia, mierny bierny ale wierny !