Wiara i nauka leżą na przeciwnych biegunach same sobie zaprzeczają. Nauk to myślenie, rozwój, wątpienie, sceptycyzm, weryfikacja i obalanie dotychczasowych osiągnieć. Wiara to beton i ślepe posłuszeństwo dogmatom. Nauka jest prawdziwą nauką tylko wtedy, gdy rozpija się jako wolna od jakiejkolwiek wiary.
Świetnie przedstawione i tak dokładnie jest. Wszystkie te pisoidy godki, pafłowicze, terlickie, śobry, szumoski itd. (długo by wymieniać) czujący się bezkarnie bo kto co i by im miał zrobić robią co chcą a że większość to bezmózgi to widać co z siebie wylewają.
Kiedyś na pochody pierwszomajowe ze śpiewem na ustach. Teraz na pochodach bożego ciała, z modlitwą na ustach. Wniosek: kundel zawsze potrzebuje pana, nie ważne czy czerwonego, czy czarnego, ale bez pana nie wyobraża sobie życia.
Patrzę sobie i juz wiem ...Dziś na obiad barszcz czerwony .