W tym akurat nie ma nic nadzwyczajnego. Politycy w wyborach w końcu też głosują na siebie. To, co w tej sprawie jest skandaliczne i obrzydliwe, to to, że to kandydat zgłoszony przez władzę, by bronić interesów władzy, gdy ta jest w konflikcie z obywatelami, podczas gdy istotą funkcji RPO jest obrona obywateli przed nadużyciami władzy. Podobną rolę pełni(ł) Trybunał Konstytucyjny, dopóki PiS nie zrobił z niego atrapy służącej zatwierdzaniu pisowskich ustaw i dekretów.
Rudy Kundel "Oscar",jako POlityk swiatowego formatu ? ... smiech na sali ;-)