"Cztery miliony dwieście tysięcy złotych to koszt narzuconych na mieszkańców wydatków przez rząd Mateusza Morawieckiego. Taki rachunek chciał wręczyć Andrzejowi Dudzie burmistrz Chodzieży. Duda się nie pojawił, a Morawiecki uciekł, zasłaniany przez ochroniarzy. Dlaczego nie chciał rachunku? Bo prawda boli. PiS to państwo, które odbiera ludziom pieniądze. Po cichu ukradkiem podwyższa podatki, opłaty za śm***i, wprowadza nowe obowiązki dla firm. Pod tym wszystkim podpisuje się nie kto inny a Andrzej Duda. I to on jest odpowiedzialny za wyrażanie zgody na ubożenie Polaków." - wiesci24.pl
yebać staruchów prądem