Dobra, pytanie z serii absurdalnych - co jakby mniejszości seksualne walczyły o możliwość związków o mocy prawnej takiej samej, jak małżeństwa (spadki, kredyty, podatki, sprawy rozwodowe itd), ale pod inną nazwą, roboczo nazwijmy to gejżeństwem? Konserwatyści mieli by spokój, bo "małżeństwo było by nadal świętym związkiem mężczyzny i kobiety", a mniejszości miały by takie same korzyści ze swoich związków. Do tego pod inną nazwą mogliby spokojnie zrobić własne obrzędy i tradycje wchodzenia w związek "gejżeński"...
Meczybula39 zapamiętaj to, jedyne jaja jakie masz to te w lodówce. Owszem jesteśmy europejczykami,ale niektóre sprawy należą tylko i wyłącznie do nas bo to my tutaj żyjemy. My szanujemy ich wybór także tego oczekujmy od nich. Jezeli nie zrozumiałeś tego co napisałem to przeczytaj sobie jeszcze raz pierwsze zdanie.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Trzaskowski słucha się budki tak samo jak i kidawa sie słuchała
gdyby byli podzieleni wwnetrznie długo by nie przetrwali taka jest polityka
kazdy słucha swego pasterza
nie wazne kto i jak glosuje,wazne kto liczy glosy