Pamiętam jego pierwsze prawacko-katolickie kłamstwo. Powiedział, że brał udział w wprowadzeniu Polski do UE. Stałem i niedowierzałem, że tacy ludzie się rodzą. Ale po jego kolejny wystąpieniach stwierdziłem, że jednak Moradzieciego bóg stworzył na swoje podobieństwo.
Nie żeby coś ale w PRL nie było aż tak potrzebne wyższe wykształcenie i politycy nie specjalnie to ukrywali. A akurat kotula kłamała wyborca w oczy więc wiecie
Historia lubi się powtarzać, tak w 1917 doszli do władzy komuniści w rosji i do tej pory mamy po nich kaca.
Pis zafundował Polsce na to klina i ok 30 procent społeczeństwa jeszcze trzyma ale w końcu wytrzeźwieją.
Jest tak obywatelski jak kiedyś milicja