Tu chodzi o posłankę pisuarów. Która narzeka na to, że ma daleko do taksówki z jej biura "śmieszna odległość". No i jedzie z litanią, że to ludzie są zirytowani. I występuje w ich obronie tak działa PiS. Więc najpierw musi to być dobre dla pisowca żeby w ogóle podjąć jakiekolwiek działania. A tak naprawdę to chodziło wyłączanie o nią samą.
Aferę Giertycha nakręcają środowiska prawicy jak i sami politycy prawicy ,to już taka ich przewrotność, mentalność, że jak wychodzą perełki z ich udziałem to właśnie tak będą działać, chcąc w ten sposób zdyskredytować rząd, Tuska jak i samego mecenasa,to jest właśnie problem prawicy, że nie potrafią inaczej jak właśnie w taki sposób uprawiać swojej brutalnej polityki,nie oszukujmy się, że ta sytuacja może pogłębić kryzys wizerunkowy prawicy a czas pokaże kto jest umoczony w tej sprawie.
Tu chodzi o posłankę pisuarów. Która narzeka na to, że ma daleko do taksówki z jej biura "śmieszna odległość". No i jedzie z litanią, że to ludzie są zirytowani. I występuje w ich obronie tak działa PiS. Więc najpierw musi to być dobre dla pisowca żeby w ogóle podjąć jakiekolwiek działania. A tak naprawdę to chodziło wyłączanie o nią samą.