Skąd zaszczany dziad ma wiedzieć. Skoro żyje w swoim wirtualnym swiecie do którego nikt nie ma wstępu. I każdy partyjny członek robi go w kakao, bo dziadzia myśli że nad wszystkim panuje...
Odpowiedział, że to nie on wypisywał kilometrówki. Może. Ale on kasował pieniądze. Normalny człowiek spaliłby się ze wstydu. Normalny katolicki złodziej, jest z tego dumny.
Nie zapomnij o Krucjacie Dzieci.