Skrajnie prawicowi sojusznicy Putina w Europie to fałszywi patrioci. Putin od wielu lat prowadzi wojnę hybrydową z europejskimi demokracjami. W skrajnie prawicowych ruchach i przywódcach na całym kontynencie znalazł użytecznych sojuszników i lokajów. Pod względem finansowym, politycznym i ideologicznym partie te są bezpośrednio podporządkowane kremlowskiej agendzie. Nadszedł czas, aby mówić o tym głośno i działać w obronie naszych demokracji.
Pisiaki, w żaden sposób nie potrafią zrozumieć tego, że prawdziwi bohaterowie, ludzie, którzy rzeczywiście walczyli za "wolność i demokrację", nigdy nie chcieli mieć z nimi, nic wspólnego. Wiecie dlaczego, współobywatele pisowcy ? Dlatego, że wali od was jednocześnie, nazizmem i komuną, czyli tym wszystkim, z czym ów bohaterowie, dzielnie walczyli. Wiem, że nie wbijecie sobie tego w puste, pisowskie łby i jak zwykle w sposób bydlęcy (nie uwłaczając zwierzakom), będziecie na nich pluć. No cóż, cieszy jednak fakt, że wygrywacie wybory, jednocześnie wszystko tracąc.
Skrajnie prawicowi sojusznicy Putina w Europie to fałszywi patrioci. Putin od wielu lat prowadzi wojnę hybrydową z europejskimi demokracjami. W skrajnie prawicowych ruchach i przywódcach na całym kontynencie znalazł użytecznych sojuszników i lokajów. Pod względem finansowym, politycznym i ideologicznym partie te są bezpośrednio podporządkowane kremlowskiej agendzie. Nadszedł czas, aby mówić o tym głośno i działać w obronie naszych demokracji.