Nie ma techniczniej możliwości sprawdzenia czy wybory są sfałszowane czy nie. Bo PIS siedzi w Sądzie najwyższym i nie pozwala na ponowne przeliczenie wszystkich głósów.
Setki milionów złotych dla KUL. Jak minister Czarnek dzielił pieniądze między uczelnie. O tym, że nauka była "prywatnym folwarkiem byłego ministra Przemysława Czarnka", wiceminister nauki Marek Gzik mówił w rozmowie z "Wyborczą" pod koniec stycznia. Decyzje podejmowano tu arbitralnie, pieniądze rozdawano po uważaniu, dla bliższych i dalszych, ale swoich. Skala przekierowywania środków do "swoich" jest niewyobrażalna. To tragedia dla nauki - mówił podczas zorganizowanej w środę konferencji prasowej wiceminister Gzik.
Nie będzie żadnej wojny domowej nawet jeśli przelicza i okaże się ,że wygrał Trzaskowski.No chyba ,że pisiory będą bić się między sobą,a to nie byłoby takie źle.
Nie ma techniczniej możliwości sprawdzenia czy wybory są sfałszowane czy nie. Bo PIS siedzi w Sądzie najwyższym i nie pozwala na ponowne przeliczenie wszystkich głósów.