W młodości (lata 90-te) chodziłem na spotkania z Giertychem. Nacjonalista, radykalny patryjota. Piękne słowa. Walka o Wielką Polskę. A teraz co? Nie mówię, że pis jest dobry dla Polski, bo nie jest. Jednak służenie Panom z Brukseli, którzy chcą rozwalić świet jaki znamy (zgooglujcie Great Replacement) to zdrada ideałów. Kiedyś młodzi patryjoci podziwiali go i jego ojca. Teraz? Dno.
30 lat pier...lenia korwinowego, na ktore łapie sie 1-4% wyborców, głownie najmłodszych, nie majacych rodzin, pracy, własnego M. No ale kiedyś trzeba dorosnąć...
I dokladam Merkelowa u mnie w awatarze.