"Polski emigrant przez blisko 30 lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Gdy doznał udaru mózgu, amerykański szpital deportował go do rodzinnego kraju. Powód? Polak nie miał ubezpieczenia. - Wsadzili go do samolotu i podrzucili do nas. Nawet nie zdawał sobie z tego sprawy - mówi wicedyrektor szpitala w Bolesławcu, który teraz opiekuje się mężczyzną.Historię mężczyzny opisał New York Daily News. Polak ma 69 lat, był nielegalnym imigrantem i nie miał ubezpieczenia. Dlatego amerykański szpital po prostu się go pozbył. " -Łukasz Woźnicki
Sorry, ale ludzie, która spróbuje NIELEGALNIE wedrzeć się na teren obcego państwa to nie biedni imigranci, to przestępcy. Do tego zmierza do Stanów zorganizowana grupa ponad tysiąca osób. Pomysł, że nielegalny z automatu nie ma możliwości uzyskania pozwolenia na pobyt jest głosem rozsądku wśród gadania "przyjmijmy do siebie cały świat i go utrzymujmy". A granie na uczuciach, że kilkaset lat temu biali podbili Amerykę jest śmieszne - na tej samej zasadzie możesz żądać żeby wszyscy murzyni byli utrzymywani przez białych, bo w końcu ich przodkowie byli zabrani z Afryki, albo...
Ja tam wiem, że za aferę knf odpowiada Pan Morawiecki jak uświadomiła mi to ostatnio Pani Wa*serman. Dziękuje. "Premier pełni nadzór i kontrolę nad tą instytucją" i nie było gwiazdki do wypowiedzi, że tylko jeśli rządzi inny premier :) Więc zasada pewnego uniwersalizmu... Ech... Będzie się działo. Czy też będzie siedziało xD
"Polski emigrant przez blisko 30 lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Gdy doznał udaru mózgu, amerykański szpital deportował go do rodzinnego kraju. Powód? Polak nie miał ubezpieczenia. - Wsadzili go do samolotu i podrzucili do nas. Nawet nie zdawał sobie z tego sprawy - mówi wicedyrektor szpitala w Bolesławcu, który teraz opiekuje się mężczyzną.Historię mężczyzny opisał New York Daily News. Polak ma 69 lat, był nielegalnym imigrantem i nie miał ubezpieczenia. Dlatego amerykański szpital po prostu się go pozbył. " -Łukasz Woźnicki