No właśnie. Zamach stanu w Polsce też zostanie rozliczony. Co prawda najwyższych dostojników pewnie prezydent ułaskawi, ale już ministrowie nie mogą na to liczyć.
Wystarczy rozwiązać problem imigrantów i pseudo uchodzców wojennych. Wtedy żadne ruchy nacjonalistyczno prawicowo patryjotyczne, nie będą miały pożywki. Są proste, cywilizowane, humanitarne sposoby rozwiązania tego problemu. Tylko trzeba mieć JAJA i ignorować krzykaczy.
Jak w marcu "wygrał" Putin to też wiwatowali, tylko że na Nowogrodzkiej żeby do mediów nie przeciekło. Kto jeszcze pamięta list gratulacyjny Władimira Władimirowicza po wyborze Lecha Kaczyńskiego?
De**l znowu będzie stał jak uczniak przy biurku pomarańczowego pajaca??? A prawicowe qurwy mają orgazm i kisiel w majtkach bo dz***arz wygrał wybory...
No właśnie. Zamach stanu w Polsce też zostanie rozliczony. Co prawda najwyższych dostojników pewnie prezydent ułaskawi, ale już ministrowie nie mogą na to liczyć.