To nie żadna wiedza życiowa, ani jakieś syfy pe****lskie (te same co i politycy, lekarze, prawnicy, nauczyciele, opiekunki, murarze, ...). Kiedyś był program o wiadomościach podprogowych i seksualnym uprzedmiotowieniu postaci w bajkach, z którymi dzieci się przecież utożsamiają. Widzieliście w bajce "Świat gupików" wciskanie "ideologi gender", transseksualną rybkę, drag queen? Albo co jest w "Hellow kitty"? I zapewne ta lekcja była o czymś takim aby młodzi uświadomili sobie na zagrożenia wobec ich dzieci w dorosłym życiu. Ale ty bossnr1 w swojej "protestancki
ja tam mam słabość do triss ;)