Dla tego człowieka nie ma rzeczy niemożliwych. On byłby w stanie spierd...olić wszystko. Jeśli rządziłby na Saharze wcześniej czy później piasku by tam zabrakło. A jakby objął stanowisko w Ministerstwie Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej to za chwilę okazałoby się, że wszystkie ryby u nas się potopiły. To jest Pan Niszczenia, dziecko szatana :)
Ruskich czolgow jeszcze nie widzisz, az dziwne.