Przestańcie, na Jezusie można zarobić okazyjnie (msze, święta, śluby, pogrzeby...), a na Lechu zarabia się nieustannie (posady w rządzie, spółkach Skarbu Państwa, radach nadzorczych, fundacjach...). Można raz w miesiącu cyrk urządzić, a kasa płynie szerokim strumieniem i bez przerwy
Grabia Polski majątek.