Karta rowerowa, to taki anachronizm z czasów komuny. Chyba jedyny kraj na świecie, gdzie trzeba mieć takie dokumenty, jak karta rowerowa, karta wędkarska, karta pieszego, karta przedszkolaka ...
Dodać jeszcze należy - wywoływanie poczucia winy, przekonywanie o bezwartościowości i wywoływanie permanentnego strachu.
W sumie niezły przepis na chorobę psychiczną.
Moja żona emerytka zyskała 180 zł, ale ostudziłem Jej radość pokazując nowe zestawienie czynszowe które wzrosło o 200 zł. Teraz czekam do 20 kiedy wpłynie moja emerytura oraz rachunki z PGE i PGNiG.
Może i się mylę ale to nie ekonomiczni analfabeci a cwaniacy który wyciągają od ludzi potężną kasę wciskając kit a później udają że pomagają