Serio ktoś jeszcze chodzi na plasterki ,? . Polscy to jednak hipokryci do potęgi entej . W internecie tak na kościół krzyczycie że zły itp a w wigilię mięsa nie jecie na pasterkę do kościółka to samo z Wielkanocą. Żal mi was hipokryci
To fakt, tu farmakologia może się przydać. Dobrym sposobem jest też jak już się zjadą ciotki, wujkowie, teściowie ogólnie ta wścibska i kłótliwa część rodzinki powiedzieć "ja tam się nie szczepiłem/am" i zakasłać z pięć razy. Takiego dostaną rozpędu że nie swoje buty pozakładają :) :) :)
chyba lubią na " krzywy ryj " ...(bez aluzji)