Ci paskudni rodzice narzucają jeszcze dziecku język, którym będzie się posługiwał, narzucają płeć nadając imię męskie lub żeńskie, decydują do jakiego przedszkola i jakiej szkoły będzie chodzić. I tak dalej, i tak dalej. Nie dziwią w takiej sytuacji zapędy tęczowego lewactwa, by dziecko należało do państwa (oczywiście jeśli państwo jest odpowiednio lewackie) a nie do jakichś głupich rodziców. A najlepiej, by z automatu przekazywać dziecko parze 2 pederastów lub parze 2 lesb. Bo to oni najlepiej wiedzą, co dziecięciu trzeba.
Nie interesuje mnie czy gość wierzył ustrój w jakim żył i jakie miał przekonania, wejście do rakiety wypełnionej tonami paliwa i pozwolenie na wystrzelenie się w kosmos wymaga ogromnych jaj. Jak dla mnie gościowi należy się szacunek za to czego dokonał.
Sprzedała się św***a. Gnij mendo.