Już samo promowanie tej książki świadczy o poziomie autora wrzutki. Z czystej ciekawości przeczytałem "dzieło" tej pani pt. "De**l". Było tak złe, jak się spodziewałem. Sfrustrowana psycholożka z telewizji próbuje udawać autorkę. Nazwisko tej pani mogłoby być definicją słowa grafomania. Ciekawi również fakt, że jej wydawcą jest największy hejter wśród "publicystów" - Jan Piński, co najmniej dwa razy prawomocnie skazany za zniesławienie.
Gdyby to zrobił w Polsce, to by go aresztowali, bo tych skxrwysynow nie można obrażać. Widać, że w Anglii prawdziwa demokracja. Ci bydlacy nie powinni mieć prawa wjazdu do żadnego kraju,zamordowali sześćdziesiątych tysięcy kobiet i dzieci,a cały świat nie widzi w tym problemu.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Niejaki prawacko-katolicki de**l z tytułem profesor, czyli Glapiński stwierdził że dla niego większą wartość ma dorobek niejakiego f**ta, który spłodzi większego f**ta od "majteczki w kropeczki". To są wartości prawackich de**li.
Już samo promowanie tej książki świadczy o poziomie autora wrzutki. Z czystej ciekawości przeczytałem "dzieło" tej pani pt. "De**l". Było tak złe, jak się spodziewałem. Sfrustrowana psycholożka z telewizji próbuje udawać autorkę. Nazwisko tej pani mogłoby być definicją słowa grafomania. Ciekawi również fakt, że jej wydawcą jest największy hejter wśród "publicystów" - Jan Piński, co najmniej dwa razy prawomocnie skazany za zniesławienie.