Opuszczone osiedle przy Dudziarskiej w Warszawie. Wybudowane pod koniec lat '90 dla tzw. niezaradnych życiowo, uzależnionych od alko itp historie. Ostatni mieszkańcy wyprowadzili się stamtąd w 2019 roku. Krótko mówiąc: poroniony pomysł ówczesnych włodarzy miasta.
Znam dużo takich przypadków i co w tym złego? Jeśli tylko babka się opiekować to po co dziecko do żłobka wozić?