Karol Nawrocki coraz wyraźniej traktuje prezydenturę nie jako urząd mający stabilizować państwo, lecz jako instrument politycznej wojny z rządem. Kolejne weta przestają wyglądać jak wyjątkowe użycie konstytucyjnego uprawnienia, a zaczynają przypominać metodę sprawowania urzędu. Joanna Szczepkowska ujęła to ostro, ale celnie: „To, co Nawrocki wyprawia z naszym rządem za pomocą nieustannych wet, to jest wojna. Inaczej już nie da się tego nazwać”.
Samozwańczy polscy patrioci ,katolicy z krwi i kości też tak maja, W niedzielę do kościółka w pierwszej ławce usiąść, od poniedziałku szczucie na wszystkich i obrzucanie g**jem ......
Id***a bez wyobraźni ale za to w słuchawkach.