Ci Panowie nie powinni nosić broni, ale zauważmy jaką lewacką historyjkę piszą media twierdząc, że "chłopcy zbierali jabłka w sadzie". Podążając tym tokiem myślenia, bez większych zahamowań można iść zbierać torebki kobietom w parku i pieniążki z kas sklepowych. Tak samo jak ostro krytykuje się użycie broni (choć to ochrona własności), to tak samo ostro powinno się krytykować kradzież, bo 16-to latek, nawet z Kazachstanu zna już pojęcie tego słowa.
Bąkiewicz zostawił pod kościołem?