W Japonii po tsunami ludzie ustawili się w kolejkach po wodę do marketów i brali bodajże po zgrzewce, NIE WIĘCEJ!. Sami się zdyscyplinowali, bo dla kogoś innego mogło nie wystarczyć. Cebulandia to co innego, inny stan umysłu, to zacofanie, ciemnogród i pazerność. Jedzie Janusz z Grażyną, bierze i nie patrzy, BO GO STAĆ srajtaśmy se kupić nawet 700 rolek, A CO!
U cebularza na aledrogo preparat f-my Tenzi 5L "izopropanol, alkohol izopropylowy" za jedyne 157,99 z przesyłką. Żeby było śmieszniej w stężeniu "DO 20% ALKOHOLU"!, czyli tyle co nic, reszta woda a cena z kosmosu. To normalnie kosztowało z 40 zł, 39 jeleni kupiło. I niby nic takiego i niby wolny rynek, jakkolwiek moim zdaniem miejsce jegomościa jest w więzieniu...
I tak idioci będą bronić kościół