Madki. Ja takiego tadka widziałam - wpychał się do windy w metrze z wózkiem, mimo że w windzie były już 4 osoby, z czego 3 o kulach. Zablokował wózkiem drzwi i domagał się opuszczenia windy, bo winda jest tylko dla uprzywilejowanych, czyli dla niego. Kule się nie liczą. Chyba chodziło mu o własne inwalidztwo umysłowe.
Gdzie te biedne pisowskie pistrole gordon siwy in spółka?