Za czasów Breżniewa wybory pierwszego sekretarza KC KPZR wyglądały tak - "kto z delegatów zgadza się żeby towarzysz Breżniew został pierwszym sekretarzem, może opuścić ręce i odejść od ściany". Do tej pory pewnie niewiele się tam zmieniło w kwestii 'wyborów'.
Jakbym sprzedał taki ciągnik , co maja ci biedni rolnicy , to mógłbym 10 lat pipa do góry leżeć , tracić ze 6 koła miesięcznie i nic kur….nie robić!!!!!!😤😤😤😤😤😤😤
Najbardziej podoba mi się tekst o "staniu się pięknym człowiekiem" - całe życie ktoś jest mendą, ale po jednym spacerku jak ręką odjął :)