Goszczę tych, których chcę gościć... To moja sprawa i nikomu nic do tego... A już na pewno nie spasionym kościelnym darmozjadom-pasożytom... Pełni frazesów, arogancji i hipokryzji tylko pouczają wszystkich wokół... Do pracy się weź jeden z drugim pasożycie, załóż rodzinę, utrzymaj ją, zbuduj dom, zarób uczciwie - dla odmiany - na to wszystko.... Potem pogadamy....
No, ale Rysio kilometrówkę w te i we wte dostał.