To ten koleżka co z biblią zasypia, a za apartament do dzisiaj nie zapłacił. Przećpał się i po roku wmawia pisowskim przygłupom że to próba otrucia była. Tak się opiekował panem Jerzym, że pan Jerzy do dzisiaj się nie może kawalerki doliczyć. Fajny z niego patriota. Taki typowy katolicki pisior.
Wszystko, dosłownie wszystko przeszkadza...