Bo to jest tak: wykonawca (prywatna firma zatrudniająca robotników do pracy fizycznej) dostaje z urzędu szczegółowy plan z dokładnie wytyczoną trasą, gdzie robotnicy mają kł**ć asfalt. I c**j ich obchodzi, że na samym środku stoi słup/latarnia/drzewo... Jeśli przesuną drogę o metr, aby ominąć przeszkodę, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za nieprawidłowe wykonanie zlecenia. Tak to jest, cała masa najróżniejszych urzędów, każdy podzielony na wydziały, pododdziały, komórki, jednostki, gdzie poszczególni urzędnicy wydają decyzje wedle własnego uznania i bardzo często wzajemnie sprzeczne. U
Bo to jest tak: wykonawca (prywatna firma zatrudniająca robotników do pracy fizycznej) dostaje z urzędu szczegółowy plan z dokładnie wytyczoną trasą, gdzie robotnicy mają kł**ć asfalt. I c**j ich obchodzi, że na samym środku stoi słup/latarnia/drzewo... Jeśli przesuną drogę o metr, aby ominąć przeszkodę, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za nieprawidłowe wykonanie zlecenia. Tak to jest, cała masa najróżniejszych urzędów, każdy podzielony na wydziały, pododdziały, komórki, jednostki, gdzie poszczególni urzędnicy wydają decyzje wedle własnego uznania i bardzo często wzajemnie sprzeczne. U