Kolo kierownicy to cienki drucik w piance. Dla bezpieczeństwa w razie wypadku. Przecinasz bez wysiłku. A zabezpieczenie rowerowe zdejmujesz na miejscu w dziupli. Nie polecam.
czy mi sie wydaje czy za nim stoi kolejne auto?tylko pewnie nie wypasione i nie mozna by było pojechac po kims bogatszym?!zaparkował choojowo ale chyba tam to nic dziwnego
teraźnieszy tabor cygański,albo uciekinierzy z Donbasu ?