hu.j ci do tego...najlepiej nie przyjeżdżaj do nas, chyba, że jako wyrobnik w korpo na Domaniewskiej, co piątek będziesz elegancko z walizeczką z Tesco zapindalał do roboty, żeby w co było pakować słoiczki od mamuni z Gó**oszewa Południowego.
Zastanawia mnie ograniczenie umysłowe i jednocześnie fantazja takich januszy pakowania. Jeśli stoję przed wiertarkami to wiem chyba, że nie zmieszczę ich do kieszeni spodni. To samo chyba z meblami. Kanapy nie wcisnę do hatchback`a, że o tym gigancie z fotki nie wspomnę. Już samo to, że ktoś próbuje to w ogóle wcisnąć jest żałosne dla stanu jego umysłu.
Do tego pewna francuska firma oferuje WYNAJEM akumulatorów. Czyli płaci się co najmniej tyle, co za 40 litrów paliwa na miesiąc.
Ekologia to jest biznes.
Marka odpowiednia do przewozu trzody :)