To wycinek z forum taksówkarskiego w życiu którego uczestniczę jako jedyny kierowca Ubera. Poziom - rynsztok. Plany blokad miast, podwyżek bo za obecne stawki nie da się jeździć i masa przekleństw. Logika a raczej jej brak typu " nie ma klientów więc średnio się opłaca jeździć więc trzeba podnieść stawki" - masakra. Zamiast tego powinni obniżyć stawki, odkurzyć w samochodzie i zacząć się uśmiechać....
Dlatego w Katowicach został wprowadzony limit maksymalnej opłaty za kilometr na chyba 2,80 a opłaty początkowej na 8zł.