Warszawskie chodniki, rejony przejść dla pieszych i skrzyżowań, powierzchnie wyłączone z ruchu i zieleńce to kopalnia złota dla miasta. Laweciarze zarobili by krocie odprowadzając podatek do kasy miasta, a szanujący przepisy nie dokładali by do naprawy chodników i trawników. Niestety woli politycznej nie ma... wszyscy blacharze to wyborcy.
Warszawskie chodniki, rejony przejść dla pieszych i skrzyżowań, powierzchnie wyłączone z ruchu i zieleńce to kopalnia złota dla miasta. Laweciarze zarobili by krocie odprowadzając podatek do kasy miasta, a szanujący przepisy nie dokładali by do naprawy chodników i trawników. Niestety woli politycznej nie ma... wszyscy blacharze to wyborcy.