może nazwać mnie id**tą :) mam to gdzies jechałem do szpitalu po ważne wyniki musiałem odebrac je w ten dzien bo nastepnego dnia o 7 rano miałem wizyte u specjalisty, do 15 było otwarte wyjechalem tak zeby byc godzine przed zamknieciem (wczesniej nie dałem rady) nie miałem paliwa a na stacji byl korek pozniej mnie policja zatrzymala i dlugo trzymała w dodatku w miescie był akurat straszny korek bylem przy szpitalu 200m ale autem z 700m a była 14:55 a ja w korku. wiec zatrzymałem sie na drodze wlaczyłem awaryjne i ... uf zdarzylem byłem o 14:59 :)
Cel uświęca środki